Wartość i godność kobiety – w Biblii Drukuj Email

 

 

Relacje między mężczyznami a kobietami to ważna dziedzina życia w społeczeństwie i w Kościele. Uczymy się bowiem i pracujemy razem, mijamy się na ulicy, w sklepach czy na spacerach w parku. Wreszcie spotykamy się także i siadamy obok siebie w kościele, by nie wspomnieć o bliższych relacjach w naszych rodzinach czy wśród przyjaciół, z którymi spędzamy wolny czas.

Jak traktujemy siebie nawzajem - jako mężczyźni i kobiety? Czy potrafimy się szanować, cenić i wspierać? Czy zawsze kierują nami szczere, czyste motywacje i intencje? Czy wreszcie, jako mężczyźni, potrafimy cenić i szanować kobiety tak, jak one na to zasługują? Często myślę i modlę się o kobiety mojego życia, które kocham: moją żonę, córkę, dwie siostry, teściową, dwie synowe, trzy wnuczki oraz moją bratową. Razem jedenaście bliskich mi kobiet i małych „kobietek”, które szanuję, cenię i wobec których chciałbym zawsze zachowywać się godnie i właściwie.

Wspominałem też moją nieżyjącą już Mamę, która mnie wychowywała w prostocie i bogobojności, ucząc mnie poszanowania wartości oraz miłości do Boga Stwórcy. Uświadomiłem sobie, jak wiele zawdzięczam kobietom, które są bliskie mojemu sercu, bo są moją rodziną oraz ważną częścią mego życia i dokonań.

Czy kiedykolwiek poważnie zastanawialiśmy się nad tym, co Pan Bóg myśli o kobietach i czego uczy nas Pismo Święte o tym, jak je traktować oraz jak się do nich odnosić? Otóż jest to ciekawa lektura i bogaty temat, wart głębszego zastanowienia i rozważenia. Przypomnijmy sobie zatem niektóre, najważniejsze prawdy biblijne dotyczące tej kwestii.

Godność kobiety w Starym Testamencie

Otóż dość powszechnie uważa się, że pozycja kobiet w Starym Testamencie, a tym samym w judaizmie, była bardzo niska ze względu na silnie rozwinięty system patriarchalny, czyli dominację mężczyzny w rodzinie oraz życiu społecznym i religijnym. Czy rzeczywiście tak było? Uważne studium Pisma Świętego pozwala nam wyraźnie dostrzec nie tylko prawdziwy obraz kobiety, ale także jej wartość i godność w oczach Bożych.

Już na początku Biblii, w Księdze Rodzaju czytamy, że pełnia człowieczeństwa zawierała się w obojgu: w mężczyźnie i kobiecie. „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich” (1M 1,27). Oboje byli również jednakowo błogosławieni przez Niego, oboje obdarzeni darem prokreacji i oboje mieli takie same odpowiedzialności oraz zadania do wykonania, by czynić sobie ziemię poddaną i panować nad wszystkimi zwierzętami (1 M 1,28). Oboje też okazali się stworzeniem bardzo dobrym w oczach Boga (1 M 1,31).

W 1 M 17,1-6 czytamy z kolei o wielkim przymierzu Boga z Abrahamem. Nastąpiła wtedy zmiana imienia z Abram - ojciec na Abraham - ojciec wielu, bo jak powiedział Bóg - będzie on ojcem wielu narodów i królów. A co z jego żoną Sarą? W następnych wersetach (15-16) czytamy, że ona też była częścią tego przymierza. Bóg zmienił również jej imię z Saraj - księżna na Sara - księżna wielu. Jej również obiecał, że będzie matką narodów i od niej będą pochodzić królowie. Była więc błogosławiona przez Boga razem z mężem, doznając łaski macierzyństwa w wieku 90 lat (1 M 17,17).

Jest również bardzo znamiennym fakt, że Sara – obok swojego męża Abrahama - została też wymieniona jako bohaterka wiary Starego Testamentu: "Dzięki wierze również sama Sara, niepłodna, otrzymała - i to mimo podeszłego wieku - moc poczęcia, gdyż uznała Tego, który złożył obietnicę, za godnego zaufania" (Hbr 11,11 – cytaty z NT wg Nowego Przymierza). Dlatego też w 1 P 3,3-6 czytamy, że Sara może być pięknym przykładem dla wszystkich bogobojnych żon i kobiet-chrześcijanek!

Uważna lektura i studium Prawa (Zakonu) utwierdza nas w przekonaniu, że Pan Bóg stał na straży godności kobiety, cenił jej wartość i dobre imię, zapewniał jej ochronę i poczucie bezpieczeństwa. Oto kilka przykładów chociażby z 5 Księgi Mojżeszowej (Księgi Powtórzonego Prawa).

1) Prawo zwalniało mężczyznę, który niedawno się ożenił, z wszelkich uciążliwych świadczeń, w tym z obowiązku wyruszania na wojnę, by mógł przez jeden rok być wolny dla swojej rodziny i mógł cieszyć się żoną, którą poślubił (5 M 24,5). W ten sposób Pan Bóg gwarantował również młodym mężatkom bezpieczeństwo i radość cieszenia się świeżo poślubionym mężem.

2) Boże Prawo stało też na straży dobrego imienia i godności kobiety, kiedy np. mąż po ślubie nabierał podejrzeń, że jego żona w dniu ślubu nie była dziewicą i w ten sposób chciał ją zniesławić. Dziewictwo w tamtych czasach było zresztą wielką wartością, którą ceniły sobie zarówno same dziewczęta, jak również ich rodzice, którzy przechowywali dowody dziewictwa swojej córki, a kiedy jej czystość moralną przed ślubem mąż próbował kwestionować, wtedy rodzice przedkładali dowody jej dziewictwa wobec starszych miasta, a ci nakładali surową karę na tego mężczyznę. Była nią bardzo wysoka grzywna w wysokości 100 srebrników, którą miał zapłacić ojcu swojej żony, a ponadto nie mógł jej oddalić przez całe życie. Dlaczego? „Gdyż zniesławił dziewicę izraelską” – czytamy w Bożym Prawie (5 M 22,19).

3) Również Mojżeszowe prawo rozwodowe (5 M 24,1-4) chroniło dobre imię żony, którą mąż odprawiał z jakiegoś powodu. Otóż nie mógł on pozbyć się jej bez żadnych skrupułów, lecz musiał jej wręczyć list rozwodowy, a więc oficjalny dokument, który chronił ją od podejrzeń o cudzołóstwo lub niewierność i dawał jej prawo do ponownego wyjścia za mąż. A jeśli drugi mąż umierał, to ten pierwszy nie mógł jej poślubić ponownie, bo wcześniej została ona uznana przez niego za nieczystą. Pan Bóg ustanowił takie właśnie zabezpieczenie dla kobiety, żeby nie była odprawiana przez męża w sposób lekkomyślny i bez poważnie uzasadnionych powodów, bo takie postępowanie było „obrzydliwością przed Panem” (w. 4).

4) Z kolei małżeństwo lewirackie (5 M 25,5-10) było również instytucją nakazaną przez Prawo i mającą także na względzie dobro kobiety (żony). W przypadku bowiem, gdy jakiś mężczyzna umierał bezdzietny, a jego żona pozostawała osamotnioną i narażoną na biedę wdową, wtedy jego brat miał obowiązek poślubić ją i mieć z nią dzieci, a pierworodny był uznawany za syna zmarłego. Zauważmy, że ta zasada dawała poczucie bezpieczeństwa (również socjalnego) nieszczęśliwej wdowie i dawała jej szansę na macierzyństwo oraz perspektywę posiadania dzieci i rodziny.

5) Kobiety owdowiałe były otoczone stałą troską i szacunkiem przez innych, bo tak stanowiło Boże Prawo, ostrzegając przed czynieniem im krzywdy, np.: „Nie bierz w zastaw odzienia wdowy” (5 M 24,17). Dalej czytamy: „Gdy będziesz żął zboże na swoim polu, to nie wracaj, aby go zabrać. Niech pozostanie dla obcego przybysza, dla sieroty i dla wdowy, aby ci błogosławił Pan, Bóg twój, we wszystkim, co czynisz” (5 M 24,19). Również w trzecim roku dziesięcin lud był zobowiązany do oddawania tego, co się należy Lewicie, obcemu przybyszowi, sierocie i wdowie, „aby i oni spożywali w bramach i zostali nasyceni” (5 M 26,12).

6) Kiedy mężczyzna dopuszczał się gwałtu na zaręczonej z kimś dziewczynie, a ona bezskutecznie wołała o pomoc, wtedy gwałciciel ponosił śmierć, ale skrzywdzona dziewczyna była zachowana od śmierci, bo była niewinna (5 M 22,25 i 27). Bóg zawsze stawał po stronie osób pokrzywdzonych przez los – w tym również kobiet zniewolonych przez mężczyzn.

7) Boże prawo chroniło również godności kobiet wziętych do niewoli, czyli tzw. branek wojennych. Jeśli ktoś zobaczył wśród jeńców piękną kobietę i zakochał się w niej, to mógł ją pojąć za żonę dopiero po miesięcznej żałobie tej kobiety, która na wojnie straciła swoich bliskich. Kiedy jednak po jakimś czasie przestała mu się podobać, to mężczyzna – według Prawa – musiał pozwolić jej odejść, dokąd zechce. Nie miał jednak prawa sprzedać jej za pieniądze ani odnosić się do niej jak do niewolnicy, ponieważ została przez niego poniżona (5 M 21,14). Mimo, że te branki wojenne były pogankami, to jednak Pan Bóg bronił również ich godności kobiecej w niełatwej dla nich przecież sytuacji życiowej.

Godność kobiet i ich wartość - w Nowym Testamencie

Przechodząc do realiów i kontekstu Nowego Testamentu możemy wyraźnie dostrzec, że również stosunek Pana Jezusa do kobiet był pełen szacunku i poszanowania ich godności. Bardzo wymowną jest scena ewangeliczna, w której Pan Jezus nie potępił kobiety przyłapanej na akcie cudzołóstwa, lecz pozwolił jej bezpiecznie odejść nakazując jednocześnie, by już więcej nie grzeszyła (J 8,11).

Sam Mistrz, choć powołał 12 uczniów – samych mężczyzn, to jednak pozwalał również niektórym kobietom, by chodziły za Nim i usługiwały Mu oraz Jego apostołom (Łk 8,1-3).A jako zmartwychwstały Pan ukazał się najpierw nie apostołom, lecz kobiecie - Marii Magdalenie (J 20,16-18). Nie można pominąć również faktu, z jak wielką troską i szacunkiem Pan Jezus – umierając na krzyżu - powierzył dalsze losy swojej matki Marii w ręce najbardziej umiłowanego i wrażliwego ucznia – apostoła Jana, bo to on stał przy niej, w najstraszniejszej chwili jej życia, kiedy patrzyła na agonię swojego syna i jednocześnie Zbawiciela świata (J 19,26-27).

Zaś o równości mężczyzn i kobiet w Kościele, a więc również o ich wartości i godności Ap. Paweł napisał tak: „Nie ma już znaczenia, czy ktoś jest Żydem czy Grekiem, niewolnikiem czy wolnym, mężczyzną czy kobietą – wszyscy jesteście jednością w Jezusie Chrystusie” (Gal 3,26-29). Cały siódmy rozdział 1 Listu do Koryntian Ap. Paweł poświęcił kwestii zdrowych i moralnie czystych relacji pomiędzy mężczyznami i kobietami w Kościele, polegających na poszanowaniu ich godności i wartości w oczach Bożych. Warto ten rozdział przestudiować pod tym właśnie kątem.

Warto również zauważyć, że wśród swoich współpracowników wymienionych w ostatnim rozdziale Listu do Rzymian Ap. Paweł wymienia także wspaniałe, Boże kobiety. Najpierw diakonisę Febę z kościoła w Kenchreach, którą wierzący w Rzymie mieli przyjąć w Panu, w sposób godny świętych (16,1). Potem Pryskę, której imię Paweł umieszcza przed jej mężem Akwilą, choć oboje przecież ryzykowali życiem, organizując kościół w swoim własnym domu (16,3-5a). Potem Apostoł wymienia jeszcze pracowitą i niestrudzoną Marię (16,6), oddane Panu Tryfenę i Tryfozę oraz Persis – umiłowaną za swoje poświęcenie dla dzieła Bożego (16,12). Paweł nie zapomina również o matce Rufusa, którą traktował jak własną (16,13), a także o Julii i siostrze Nereusza (16,15). Tylko w tym jednym rozdziale Listu do Rzymian – wśród wspaniałych i oddanych, Bożych mężczyzn – Paweł wymienia aż 9 kobiet, które zalicza również do grona świętych (16,15), podkreślając ich wielką wartość i godność w Kościele apostolskim oraz doceniając ich poświęcenie, pracę i oddanie dla Chrystusa.

Podsumowanie

Kobieta w oczach Boga była od początku otoczona godnością i miała swoje ważne miejsce w Bożych planach. Starotestamentowe Prawo broniło godności i wartości kobiet oraz wyrażało Bożą troskę o nie w różnych życiowych sytuacjach. Z kolei nasz Mistrz i Zbawiciel Jezus Chrystus był wzorem właściwego podejścia do kobiet oraz właściwego traktowania ich przez mężczyzn. W Kościele mężczyźni i kobiety stanowią więc jedno w Chrystusie, mają tę samą godność i wartość, a kobiety uzyskały status pełnoprawnych członków Kościoła. Stanowią jego integralną część, a jako osoby bardziej wrażliwe - są wciąż bardziej otwarte na ewangelię i działanie Ducha Świętego w ich sercach. Z tego między innymi powodu stanowią zdecydowaną większość w naszych lokalnych wspólnotach i całym Kościele, który zawdzięcza im bardzo wiele.

Kiedy więc mówimy o współczesnych chrześcijańskich relacjach międzyludzkich, to nie powinno być w nich miejsca dla nieposzanowania wartości i godności kobiety. Nie powinno być tyle krzywdy, cierpienia i niewłaściwego, często instrumentalnego traktowania ich przez nieodpowiedzialnych mężczyzn. Jako chrześcijanie powinniśmy być dżentelmenami na co dzień i traktować kobiety z manierami, a nie lekceważyć je, opowiadając nieprzyzwoite dowcipy czy postępując wobec nich niegodnie lub wręcz haniebnie!

Podziękujmy raczej Panu Bogu za kobiety w naszym życiu: nasze żony, matki, córki, babcie, teściowe, siostry, synowe oraz za nasze siostry w Chrystusie! „One przecież wraz z wami dziedziczą łaskę życia. Lekceważąc je, moglibyście w swoich modlitwach natrafić na przeszkody” - jak pisał Ap. Piotr do mężów i żon (1 P 3,7).

Niech kobiety doznają szacunku i miłości od nas – wierzących i bogobojnych mężczyzn - jak najczęściej. Tak przecież uczy nas Pismo Święte. Skoro sam Pan Bóg broni ich kobiecej godności – to tym bardziej my, mężczyźni! Nie mówiąc już o tym, że one po prostu na to zasługują!!

Andrzej Seweryn

 

Nabożeństwa

Słowo Prawdy

sp_2014_10.jpg

Kto jest Online

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 



Odsłon : 476771